Trzeźwy rowerzysta

To było tylko jedno piwo? Trzeźwy rowerzysta!Rowerzysta pod wpływem alkoholu odpowiada prawnie tak samo, jak kierowca – nawet jeśli nie ma prawa jazdy. Takie stanowisko podtrzymał również Trybunał Konstytucyjny. A taka sytuacja to wcale nierzadki widok

Alkohol nawet w niewielkiej ilości obniża zdolność koncentracji co może przyczynić się do spowodowania wypadku. Ale to nie jedyna konsekwencja jazdy na rowerze po spożyciu alkoholu. Pijany rowerzysta zatrzymany przez policję, traci prawo jazdy, jeśli je posiada (a nie musi go mieć przy sobie aby je stracić), natomiast bez względu na posiadane uprawnienia jego sprawa trafia do sądu.

Przejażdżka rowerowa po kieliszku może okazać się dramatyczna w skutkach. Często tracąc prawo jazdy można stracić pracę. Konsekwencje poza prawne też nie wróżą nic dobrego.

Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi prowadzącego pojazd to maksymalnie 0,2 promila a żeby doprowadzić się do takiego stanu wystarczy już nawet jedno piwo.

W 2008 w Małopolsce rowerzyści stanowili 33 proc. wszystkich nietrzeźwych kierujących pojazdami. Ponad 3 tys. cyklistów ukarano za popełnienie przestępstwa (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi), 625 - za wykroczenie (od 0,2 do 0,5 promila). W 2007 policja ujawniła 2883 pijanych rowerzystów oraz 643 znajdujących się pod wpływem alkoholu. W Krakowie w 2008 roku zatrzymano w sumie 340 nietrzeźwych rowerzystów.

Nie ryzykuj! Bądź trzeźwym rowerzystą!